Edukacja w czasach smartfonów: Jak odzyskać "skradzioną" koncentrację ucznia?

Edukacja w czasach smartfonów: Jak odzyskać "skradzioną" koncentrację ucznia?

Edukacja w czasach smartfonów: Jak odzyskać "skradzioną" koncentrację ucznia?

"On jest zdolny, ale leniwy. Nie potrafi usiedzieć w miejscu" – to zdanie, które słyszę od dekady. Nauczyciele i rodzice załamują ręce nad rosnącą liczbą dzieci z problemami z koncentracją.

Ale czy to na pewno lenistwo? Spójrzmy na to z perspektywy mechaniki mózgu.

Walka o dopaminę

Żyjemy w czasach bezprecedensowej stymulacji. Mózg dziecka, spędzającego godziny na TikToku czy w grach mobilnych, przyzwyczaja się do natychmiastowej nagrody – szybkiego strzału dopaminy co kilkanaście sekund.

Tymczasem nauka w szkole – czytanie lektury, rozwiązywanie zadań z matematyki – to procesy "niskodopaminowe". Wymagają wysiłku i odroczonej gratyfikacji. Dla mózgu "nakarmionego" cyfrowym fast-foodem, szkolna ławka staje się fizycznie nie do zniesienia.

To nie charakter, to fizjologia

Problemem często nie jest brak chęci, ale osłabienie tzw. funkcji wykonawczych, a konkretnie – kontroli hamowania. To "hamulce" w mózgu, które pozwalają nam ignorować rozpraszacze.

Zanim zaczniemy karać dziecko za brak uwagi, musimy zrozumieć, co się dzieje. Platforma Neuro.Educatimo pozwala obiektywnie zmierzyć poziom koncentracji i skuteczność "hamulców" poznawczych. Widzimy na wykresach, kiedy uwaga dziecka "rozpada się". Dopiero mając diagnozę, możemy wdrażać skuteczne treningi – czy to poprzez mentalną arytmetykę, szachy, czy specjalistyczne ćwiczenia.


← Wróć do bloga