Wielu rodziców uważa, że jeśli ich 6-latek zna alfabet i liczy do dziesięciu, to jest świetnie przygotowany do pierwszej klasy.
Jako praktyk z 10-letnim doświadczeniem powiem brutalnie: to najmniej istotna część gotowości szkolnej. Wiedzę można szybko nadrobić. Czego nie można szybko nadrobić? Braków w "infrastrukturze" mózgu.
Ukryty program nauczania
Prawdziwym wyzwaniem w szkole nie jest materiał z podręcznika. Prawdziwym wyzwaniem jest:
- Wysiedzenie 45 minut w ławce (kontrola impulsów).
- Zapamiętanie złożonego polecenia nauczyciela: "Otwórzcie zeszyty, weźcie czerwony ołówek i podkreślcie temat" (pamięć operacyjna).
- Ignorowanie kolegi, który szeleści papierkiem (uwaga selektywna).
Jeśli te fundamenty poznawcze są słabe, dziecko – nawet bardzo inteligentne – szybko zacznie odstawać. Nie dlatego, że nie rozumie matematyki, ale dlatego, że jego mózg nie radzi sobie z obciążeniem.
Sprawdź fundamenty, zanim zbudujesz dom
Zamiast stresować się opiniami cioć i babć, warto sprawdzić fakty. Neuro.Educatimo oferuje nowoczesny "Check-up gotowości szkolnej". Nie pytamy dziecka o kolory czy wierszyki. Badamy wydolność jego pamięci roboczej i zdolność do utrzymania uwagi.
To daje rodzicom jasny obraz: czy "procesor i pamięć RAM" są gotowe na szkolne obciążenia, czy może warto poświęcić ostatnie miesiące przed szkołą na ich wzmocnienie.